czwartek, marca 26, 2009

Czy jestem rasistą???

Kiedyś bym się wypierał z całych sił, teraz moja odpowiedź na takie pytanie to „a kim jest rasista?”. Bo to prawda, że w pełni toleruję Arabów – o ile mieszkają u siebie i za bardzo nie chcą zmieniać mojego życia (w jakikolwiek sposób). Będąc w Paryżu nauczyłem się bardzo dużej rezerwy do tego narodu – ot, życie. Niech sobie żyją tam gdzieś i nie przyjeżdżają do nas :D

Niemniej – nawet pomimo tak dalekiej rezerwy, muszę przyznać, że coś w tym zdjęciu jest na rzeczy...

cos w tym jest
m.

poniedziałek, marca 23, 2009

Zawsze fascynowały mnie kobiety w garniturach...

elegantka by MJPS

m.

Fabia - nie dla idiotów

Ot, tak się chciałem pochwalić :)

furacz
Moje nowe miejsce zameldowania :)

Człowiek bezdomny

Od dziś zostałem człowiekiem bezdomnym. Tzn. dom mam, kupiłem jakiś czas temu. Ale jestem bez zameldowania. Ostatecznie porzuciłem zameldowanie w KK – i czas stać się krakusem z zameldowania (krakusem z krwi i kości ani nigdy nie będę, ani tym bardziej nie chciałbym być :P).

Tak więc jestem bezdomny z domem. Na szczęście, – w razie potrzeby – nabyłem też samochód – i jestem już w nim zameldowany. Oczywiście wszystko odbywało się śladami Palisandra i jego badassa. Padł nawet pomysł, żeby owemu furaczowi nadać imię „Mariolka” (kobieca fantazja nie zna granic...) – ale storpedowałem go równie szybko, jak się pojawił...

I tyle z newsów – bo już jakiś czas się nie odzywałem. Chciałem zrobić jakąś krótką relację z pierwszej imprezy w MJ’s Mansion (dalej nikt nie zgłosił pomysłu na nazwę :P), ale nie mam dostępu do zdjęć... Może dziś, może jutro – on verra :)

m.

czwartek, lutego 26, 2009

Krótka retrospekcja z ostatnich 4 miesięcy :)

Odgrzebałem ostatnio wszystkie zdjęcia ze swojego telefonu. Wiadomo, obecnie coraz lepsze namiastki cyfrówek powstają – i przy dobrym oświetleniu fotki wychodzą naprawdę godne. No więc – retrospekcja wszystkiego tego, co nie zostało w swoim czasie udokumentowane na blogu – a o czym warto byłoby napomknąć.


1. Londyn ‘08


Relacja była już niejedna – zarówno na tym blogu, jak i wyryta w Palisandrze
Anyway – telefon też był w ruchu. Poniżej:

A. Moje byłe miejsce pracy – THE PAVEMENT


THE PAVEMENT

B. Głowa Mitoraja ...



...jest nie tylko na rynku w Krakowie – znajduje się też w europejskim centrum bankowo- finansowym na Canary Wharf. Ale – u nich jest mniejsza, i nie można wejść do środka wystawiając łba przez oko :P

C. Peron kolejowy na lotnisku.



Prawie, jak dworzec PKP w Katowicach :P

D. Półka sklepowa w podlondyńskim hipermarkecie.



Obok Guinessów, Stelli, Fostersów, Kronenbergów i innych cudów – takie oto piweczka... :)

E. No i budynek czterech największych angielskich lawfirms.



Jakoś Rondo 1 bardziej mi imponuje :P ale nie pogardziłbym i tym :)


2. Urodziny


To akurat ciekawa relacja. Zawsze wiedziałem, że jestem przystojny i mam w sobie to „coś” :P (cytując klasyka – „co rano przecież budzę się przystojniejszy – a dziś to już w ogóle przesadziłem :P”) – ale tego się nie spodziewałem. W ramach urodzinowych uciech umówiłem się z pewną kobietą. Jakież było moje zdziwienie, gdy na nasze spotkanie przyprowadziła... dwie koleżanki :D a to nie koniec... Stwierdziły, że poza upojnym wieczorem :p dadzą mi coś, co pozwoli mi je zapamiętać na dłużej. Dodam jeszcze – brunetka, blondynka i ruda... I dostałem ich symbole :D foty z dnia następnego – po wspólnym, upojnym wieczorze, następnego dnia wyglądały na lekko sfatygowane – ale to tylko dodało im uroku :) zapamiętam :)







3. Toruń


Ostatnio trochę się tam poszwendałem. Nie jakoś wybitnie turystycznie – ale warto było połazić na pierogi, naleśniki – czy ogólnie popróbować byłej – tym razem pruskiej – architektury. A tak szczegółowo:

A. Krzywa Wieża




Byłem tam w 2001 r. – było zupełnie inaczej, niż teraz. Fajnie, ale inaczej.

B. Osiołek :)



taka toruńska leżąca na rynku głowa. Wszyscy na niego włażą i robią sobie zdjęcia. Taki zwykły, poczciwy osiołek :)

C. Nicolae Coperniculus



Tego Niemca przedstawiać chyba nie trzeba :P

D. Rynek




E. Mój hotel.



absolutny wypas. Jeśli macie trochę gotówki (ale niekoniecznie liczonej w tysiącach) i chcecie zasmakować luksusu – polecam na weekend. Doznania niesamowite :)

F. Samochód przy rynku.



Ot, zwykły Nissan. Zwykły... albo i niezwykły :P

G. Manekin



Naleśniki najlepsze na świecie

4. Misc – czyli bigos na winie (co sie nawinie, to będzie :P)



A. Piknik nad jeziorem rożnowskim.



Tatus :)


To w tych odległych czasach, kiedy nie było tam jeszcze moich włości :P

B. Rozmowny Wacuś.



Szczególnej uwadze polecam napis na kartce :P

C. Dowód na to, że Niemcy przejmują woj. Opolskie jako siedemnasty land.




Już nawet nie mam „budki z hot-dogami”, tylko „Pommes a la carte. Freunde durch gutes essen” :(

D. Ruda na parapecie.



Nie wiem dlaczego, ale jakoś wybitnie mi się zdjęcie podoba.

E. A tu „zmęczone piwo” :)



w końcu każdemu może „opaść pianka” :P
---

m.

sobota, lutego 21, 2009

Prawda medialna



Ponoć istnieją 3 rodzaje prawd: zwykła prawda, szczera prawda i gówno prawda. Poniżej dowód, że jest też i czwarty rodzaj prawdy - tzw. prawda medialna. Mi ręce opadły - pozostawię bez komentarza,,,

m.

czwartek, lutego 19, 2009

Zdjecie ze sródokręcia.


I kolejny rok minął...

Prognoza na najbliższe dni

Jaki dziś dzień??? Nie, nie Tłusty Czwartek. Znaczy się - Tłusty Czwartek też. Dziś natomiast inny dzień – dużo ważniejszy. 19 lutego 2009. Jeśli dalej nikt nie kojarzy – see plakat.


W zeszłym roku było naprawdę zajebiście – w tym roku – choć w mocno okrojonym składzie – mam nadzieję, że też tak będzie. Jeśli w najbliższych dniach będą jakieś trudności, żeby się ze mną skontaktować, dogadać, przemówić, namówić – wybaczcie :)

środa, lutego 18, 2009

Czyszki w USA

W ramach rekomendacji - polecam blog kumpla, który ożenił się, stwierdził, że młody - i warto zwiedzać swiat - i pojechał do USA. Sporo można się dowiedzieć o życiu młodych imigrantów za wielką wodą. Na szczęscie póki co wygląda lepiej niż w "Szczesliwego Nowego Jorku" :)

m.

PS: o krótkich wycieczkach innego Palisandra - co to jeździł po Stanach w te i wewte (chyba tak się to pisze) - można poszukać m.in. tutej i tutej.

poniedziałek, lutego 16, 2009

Kryzys

Kryzys w swiatowej gospodarce - to i na blogu kryzys. Połowa miesiąca minęła, a tu z reklamy kontekstowej ledwo 36 centów udało się szarpnąć. Czyli jakąs złotówkę. Nie ma wypasu - chyba trza przeczekać... :( jednym słowem - w czasie kryzysu będzie też prohibicja...

m.

PS: na szczęscie - od początku korzystania z reklam udało się zarobić 63 dolce - szkoda tylko, że w pierwszym miesiącu było to ponad 25 baksów, a w ostatnim ledwo 3... może stworzę sobie innego bloga, skoro ten już wygląda na wypalony??