Dzisiaj zamiast pisania – relacja filmowa. Tematyka – w końcu zostałem potwierdzonym użytkownikiem usługi AdSense – czyli reklam Google, które pojawiły się na blogu jakiś niecały miesiąc temu. Jak już pisałem wcześniej, google bardzo poważnie podchodzi do ochrony informacji. Polecam szczególnie lekturę posta z linku powyżej – szczególnie po przejrzeniu poniższego filmu :)
I teraz polecam powrót do moich spostrzeżeń z niniejszego linku .
I jak to się człowiek może pomylić w osądzie :)
m.
piątek, sierpnia 29, 2008
czwartek, sierpnia 28, 2008
wtorek, sierpnia 26, 2008
I jeszcze raz coś dla Krzysia :)
Jeszcze jedna rzecz dla Krzysia

Poza cudownym zdjęciem, gdy Pani ze stoiska z festiwalu dowiedziała się, dlaczego robię zdjęcie – dała mi wisiorek do kluczy – jeden dla mnie I drugi specjalnie dla Pana Reka :P A ładna Pani była :)
m.
Poza cudownym zdjęciem, gdy Pani ze stoiska z festiwalu dowiedziała się, dlaczego robię zdjęcie – dała mi wisiorek do kluczy – jeden dla mnie I drugi specjalnie dla Pana Reka :P A ładna Pani była :)
m.
Coke Live Music Festival - relacja zdjęciowa
Tak jak przyobiecałem wczoraj, poniżej krótka relacja zdjęciowa z weekendowej wizyty gości :)
Zaczynając od koncertu – jak już pisałem, były tam dzikie tłumy…
.jpg)
Przedstawiając gości po kolei
.jpg)
Michał
.jpg)
Paulina z Adamem (wielbicielem Sean Paula)
.jpg)
Martyna i ponownie Michał
.jpg)
Martyna i Adam
W niedziele dołączyła do nas znana już z wcześniejszych relacji – Julija :)
.jpg)
.jpg)
Poza tym, byliśmy też na Kubicy w ajrisz pubie o swojskiej nazwie Pod Papugami…
.jpg)
czyli generalnie, jeden wielki czilałt :)

Y tyle :)
m.
Zaczynając od koncertu – jak już pisałem, były tam dzikie tłumy…
.jpg)
Przedstawiając gości po kolei
.jpg)
Michał
.jpg)
Paulina z Adamem (wielbicielem Sean Paula)
.jpg)
Martyna i ponownie Michał
.jpg)
Martyna i Adam
W niedziele dołączyła do nas znana już z wcześniejszych relacji – Julija :)
.jpg)
.jpg)
Poza tym, byliśmy też na Kubicy w ajrisz pubie o swojskiej nazwie Pod Papugami…
.jpg)
czyli generalnie, jeden wielki czilałt :)

Y tyle :)
m.
Coke Live Music 2008 i podsumowanie Olimpiady
Na dziś nauki mam już absolutnie dość – a z drugiej strony nie bardzo chce mi się jeszcze spać – więc i wypowiem się w tej i owej kwestii :)
Ostatnio wydarzeń i sporo i niewiele. Zacznę od tych, które były najistotniejsze – a w międzyczasie pewnie zabraknie mi entuzjazmu – i tym samym o tych mniej ważnych nie będę już miał ochoty pisać. No więc, przede wszystkim w ostatnim czasie były odwiedziny gości – a wszystko to z okazji Coke Live Music Festival 2008. no więc, nawiedzili mnie: Martyna, Michał i Adam (fan Sean Paula :P) – a potem w dniach następnych – Paulina i ostatniego – na chwilę – Julija :) Festiwal spoko – parę filmów na użytek własny zostało zrobionych – generalnie ciekawy sposób spędzenia wieczoru.
Co do wrażeń muzycznych – bo o tym też warto napisać. Byłem tylko w sobotę, więc występ czarnej gwiazdy Timabalanda mogłem oglądać tylko na youtubie. Wszyscy zgodnym chórem twierdzili, że Timbo odwalił manianę :P w sumie nawet na youtubie z nagrań z telefonów widać, że dawał z playback’u – co też o czymś świadczy.
Co do wrażeń z soboty – na mniej największe wrażenie zrobiła atmosfera na koncercie Sokoła i Pono. Chłopaki zapodawali songi ze swojej nowej płyty – a na sam koniec dopiero rozgorączkowani fani doczekali się przeboju motoryzacyjnego, czyli „W Aucie”. Inna sprawa – że jak się chodziło na terenie festiwalu – to nikt nie oczekiwał w sposób tak ekspresyjny na Missy Elliot czy Sean Paula, o Prodigy nie wspominając. Tak więc, pomimo że hip hop do mnie przemawia średnio – to i tak koncert ZIP Składu uważam za najbardziej spełniający oczekiwania fanów.
Jeszcze co do ziomali, festiwalu, polskiego hiphopu i Sokoła z Pono - usłyszałem o Poliny dość ciekawe określenie na polskich hiphopowych ziomali – emo w kapturach. Jak teraz przesłuchuję płytę właśnie rzeczonego duetu – to jest ono absolutnie idealne. Oddaje wszystko to, co chłopakom pod czaszką się dzieje :P
Na sam koniec dodam, że relację zdjęciowo – filmową dorzucę może jutro.
Druga rzecz – o której chciałem napisać (czyt. uzewnętrznić się), to dorobek polskich sportowców na olimpiadzie. Głosy są różne – od zachwytu po zawód. Nie będę oceniał poszczególnych występów – bo i nie bardzo się na tym znam. Natomiast spojrzałem na tabelę medalową po igrzyskach – np. tutaj. Jesteśmy na dwudziestym miejscu – i spośród krajów będących przed nami wielkością odstaje w zasadzie tylko Holandia. Cała reszta państw ma bardzo podobną do Polski lub sporo większą liczbę ludności. No a tym samym – mają spośród kogo wybierać. Z drugiej strony – za nami też jest sporo Państw, które są od nas większe. Patrząc z innej perspektywy – niewiele jest przed nami krajów o dochodach podobnych do naszych lub mniejszych. To prawda – są też kraje biedniejsze (Białoruś, Etiopia, Kenia) – ale jednak przede wszystkim górują Państwa zdecydowanie bogatsze. A ile bogatych jest za nami!!!
Podsumowując kwestię olimpijską – wydaje mi się, że jest OK. Mogłoby być lepiej – no ale gorzej również. Pewnie niektóre elementy szkolenia olimpijczyków trzeba będzie zmienić – ale bądź, co bądź – nie róbmy z siebie po raz kolejny ofiar losu. Zanim ktokolwiek skrytykuje, że było źle, że znowu wyszło jak zawsze – niech może najpierw spojrzy na wyniki trochę bardziej obiektywnie :)
I tyle. Jest 3 w nocy – a mi dalej nie chce się spać. Niemniej więcej nie piszę :P
m.
Ostatnio wydarzeń i sporo i niewiele. Zacznę od tych, które były najistotniejsze – a w międzyczasie pewnie zabraknie mi entuzjazmu – i tym samym o tych mniej ważnych nie będę już miał ochoty pisać. No więc, przede wszystkim w ostatnim czasie były odwiedziny gości – a wszystko to z okazji Coke Live Music Festival 2008. no więc, nawiedzili mnie: Martyna, Michał i Adam (fan Sean Paula :P) – a potem w dniach następnych – Paulina i ostatniego – na chwilę – Julija :) Festiwal spoko – parę filmów na użytek własny zostało zrobionych – generalnie ciekawy sposób spędzenia wieczoru.
Co do wrażeń muzycznych – bo o tym też warto napisać. Byłem tylko w sobotę, więc występ czarnej gwiazdy Timabalanda mogłem oglądać tylko na youtubie. Wszyscy zgodnym chórem twierdzili, że Timbo odwalił manianę :P w sumie nawet na youtubie z nagrań z telefonów widać, że dawał z playback’u – co też o czymś świadczy.
Co do wrażeń z soboty – na mniej największe wrażenie zrobiła atmosfera na koncercie Sokoła i Pono. Chłopaki zapodawali songi ze swojej nowej płyty – a na sam koniec dopiero rozgorączkowani fani doczekali się przeboju motoryzacyjnego, czyli „W Aucie”. Inna sprawa – że jak się chodziło na terenie festiwalu – to nikt nie oczekiwał w sposób tak ekspresyjny na Missy Elliot czy Sean Paula, o Prodigy nie wspominając. Tak więc, pomimo że hip hop do mnie przemawia średnio – to i tak koncert ZIP Składu uważam za najbardziej spełniający oczekiwania fanów.
Jeszcze co do ziomali, festiwalu, polskiego hiphopu i Sokoła z Pono - usłyszałem o Poliny dość ciekawe określenie na polskich hiphopowych ziomali – emo w kapturach. Jak teraz przesłuchuję płytę właśnie rzeczonego duetu – to jest ono absolutnie idealne. Oddaje wszystko to, co chłopakom pod czaszką się dzieje :P
Na sam koniec dodam, że relację zdjęciowo – filmową dorzucę może jutro.
Druga rzecz – o której chciałem napisać (czyt. uzewnętrznić się), to dorobek polskich sportowców na olimpiadzie. Głosy są różne – od zachwytu po zawód. Nie będę oceniał poszczególnych występów – bo i nie bardzo się na tym znam. Natomiast spojrzałem na tabelę medalową po igrzyskach – np. tutaj. Jesteśmy na dwudziestym miejscu – i spośród krajów będących przed nami wielkością odstaje w zasadzie tylko Holandia. Cała reszta państw ma bardzo podobną do Polski lub sporo większą liczbę ludności. No a tym samym – mają spośród kogo wybierać. Z drugiej strony – za nami też jest sporo Państw, które są od nas większe. Patrząc z innej perspektywy – niewiele jest przed nami krajów o dochodach podobnych do naszych lub mniejszych. To prawda – są też kraje biedniejsze (Białoruś, Etiopia, Kenia) – ale jednak przede wszystkim górują Państwa zdecydowanie bogatsze. A ile bogatych jest za nami!!!
Podsumowując kwestię olimpijską – wydaje mi się, że jest OK. Mogłoby być lepiej – no ale gorzej również. Pewnie niektóre elementy szkolenia olimpijczyków trzeba będzie zmienić – ale bądź, co bądź – nie róbmy z siebie po raz kolejny ofiar losu. Zanim ktokolwiek skrytykuje, że było źle, że znowu wyszło jak zawsze – niech może najpierw spojrzy na wyniki trochę bardziej obiektywnie :)
I tyle. Jest 3 w nocy – a mi dalej nie chce się spać. Niemniej więcej nie piszę :P
m.
piątek, sierpnia 22, 2008
Pozdro dla Krzysia
I jeszcze krótki donos dla Krzysia siedzącego sobie w dalekiej Hiszpanii. Krzysiu - obadaj, co za reklama się na blogu we Francji wyswietliła!! Normalnie, Twoje ziomy!!

(clickez ici aby powiększyć)
m.

(clickez ici aby powiększyć)
m.
Skandal w polskiej piłce!
Powiem krótko, to jest absolutny skandal!!! Żeby taki Benhauer wyrzucił z drużyny Borubara? A może Rokera Pereiro też wyrzuci??? Skandal, absolutny skandal!
m.
m.
Muscador vol.2, czy Prząx ponownie na paryskim bruku
Dziś bez żadnych fajerwerków – tylko i wyłącznie krótka informacja, że jeden z członków ekipy CzernyTeam z Lamande – reprezentant zespołu 308 - znowu powrócił na paryski bruk. Oczywiście pierwszy raz do labu zaspał i dotarł dwie godziny po czasie, ale i tak ma to szczęście, że do 13 września będzie konsumować wiecznie żywego Muscadora, wspinać się na Parnas i ogólnie prowadzić żywot wesoły. Czekamy na Muscadora!
m.
m.
środa, sierpnia 20, 2008
Dwa dżołki wieczorne
Tak na bardzo szybko dwie krótkie informacje – bo czytając dziś wieczorne wiadomości myślałem, że umrę ze śmiechu :) (no a poza tym, pozycjonuje blog na google’u, wiec muszę pisać – a Wy musicie czytać :P)
Pierwsza, primo, najpierw cytat:
“Jestem konstytucyjnie najwyższym przedstawicielem Rzeczypospolitej i chciałbym tak być traktowany”
Teraz pytanie – kto to powiedział? Pomocny może okazać się jeden z poprzednich wpisów :)
Po drugie, primo :P, nagłówek na onecie: Pociągi w Polsce przyspieszą do 300 km/h. I teraz tekst właściwy :)
"Koszty budowy szybkiej kolei z Wrocławia i Poznania do Warszawy są szacowane na około 26 mld zł, a prace budowlane mogą rozpocząć się w 2014 r."
I jak tu nie kochać polskiego dziennikarstwa internetowego?? :)
m.
Pierwsza, primo, najpierw cytat:
“Jestem konstytucyjnie najwyższym przedstawicielem Rzeczypospolitej i chciałbym tak być traktowany”
Teraz pytanie – kto to powiedział? Pomocny może okazać się jeden z poprzednich wpisów :)
Po drugie, primo :P, nagłówek na onecie: Pociągi w Polsce przyspieszą do 300 km/h. I teraz tekst właściwy :)
"Koszty budowy szybkiej kolei z Wrocławia i Poznania do Warszawy są szacowane na około 26 mld zł, a prace budowlane mogą rozpocząć się w 2014 r."
I jak tu nie kochać polskiego dziennikarstwa internetowego?? :)
m.
Pierwsze miejsce w Google
Z takich krótkich zachwytów ostatnich czasów – blog został wypozycjonowany przez Google na pierwszym miejscu na liście obejmującej 31 tysięcy. Na jakie hasło? A to oczywiście jest najlepsze :) Dla chętnych – polecam kliknięcie w niniejszy link
m.
Aaaa - i pozdro dla Krzysia, który już jest w Hiszpanii :) Krzysiu - widzimy Cię :)
m.
Aaaa - i pozdro dla Krzysia, który już jest w Hiszpanii :) Krzysiu - widzimy Cię :)
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)
