piątek, maja 29, 2009

Pan da 3...

Jako, że egzaminy na studiach są już za mną - pozwolę sobie na mały żarcik :)

Puss in Boots z indeksem w zębach
Urocze, ain't it?? :)

m.

Bezczelność ludzka nie zna granic...

Polecam ogłoszenie dotyczące sprzedaży "lokalu" - bo mieszkaniem na pewno tego nie można nazwać. Co więcej - sprzedający bezczelnie dał tam cenę 12.500 PLN za metr. Absolutny szczyt chamstwa najwyższej postaci :P

m.

czwartek, maja 28, 2009

Fajnie czasem powspominać :)

Potrzebowałem dzisiaj znaleźć cos na szybko na blogu. Zamieściłem kiedyś link - i teraz potrzebowałem go odszukać pamiętając jedynie, że było to mniej więcej w zeszłym roku po egzaminach. I tak ot sobie zacząłem szukać manualnie – czyli czytałem wyrywkowo posty, w których ten link mógł się znajdować. Powiem Wam całkowicie nieskromnie :P (skromność w obecnych czasach jest wadą, a nie zaletą), że naprawdę dobrze mi się to wszystko czytało raz jeszcze. Co więcej – przyznam się, że wielu wpisów zupełnie nie pamiętałem (znaczy się, były prawdziwe, bo oszustwa człowiek zawsze pamięta :P

Przy okazji tego poczytywania mogłem sobie przypomnieć – „oooo - to pisałem w pociągu do KRK z browarkiem w ręce”, „to w trakcie jakiegoś wypadu negocjacyjnego”, „ale tu byków narobiłem – po godzinie publikacji widać, że po pijaku pisane” etc.

Fajnie tak czasem cofnąć się w czasie i powspominać :)

m.

wtorek, maja 26, 2009

Samotność to taka straszna trwoga.......

....dobiega mnie jakaś muzyka.
Nie, to tylko w mej głowie szum.
Siedzę, tonę i tonę we łzach,
bo jest mi smutno, bo jestem sam
Dławi mnie strach...

(list do)
m.

sobota, maja 23, 2009

Uro

Zuza nawet poza pracą nie mogła oprzeć się pokusie czytania jak z otwartej księgi :)

Serials Department's Chef także lubi książki
Rzut okiem na sale – i ściany koloru pudełek z IKEI


Ile kobiet na tym zdjęciu ma ponczochy (i u ilu te ponczochy widziałem??) :P


Dobra zabawa – nazwa klubu na tej imprezie nie była przypadkowa :P

Ta pani jest już związana, proszę ją zostawić w spokojuj
Gosia dosc mocno wymacała mnie po sutkach (no na pewno pojawi się jako pierwsze miejsce bloga w Google)

Gosia maca mnie po sutach
Doradzałem Paulinie zmianę fryzury na fryz a la emdżej :)

MJ hair stylist
Solenizantka z torcikiem


K: „Podnieście Gosię i zrobimy jej zdjęcie”
W: „A kto by ją uniósł...???”
No i w górze :P


Z jakiej ja szklanki piłem?!?!?!?!


Te dwa zestawy różnokolorowych oczu mnie lekko przerażają...

podwójny mix a la David Bowie
Piękna perspektywa – cała impreza objęta obiektywem :)

zwiąż mnie
Dwie rogate dusze

diablice

m.

czwartek, maja 21, 2009

Prezent wirtualny - dla Gosi

torcik dla Gosi by MJPS
Z okazji kolejnych urodzin oczywiscie :)

m.

PS: kliknij Gosiu na torcik - i pojawi się niespodzianka :D

wtorek, maja 19, 2009

W granicach prawa

prawne aspekty pozycjonowania
Dla zainteresowanych - kolejna pozycja bibliografii do dzieła, które w najbliższym czasie będę musiał stworzyć. Chętni - oczywicie po przeczytaniu - mogą nawet wystawić ocenę :)

m.

poniedziałek, maja 18, 2009

Nie piję po alkoholu...

...choć to hasło to chyba brzmi „nie jeżdżę po alkoholu” (i w wersji z tytułu posta to na pewno w moim przypadku jest kłamstwem :P). Więc nie pojeżdżę swoim cudnym fabianem (nie kojarzyć z pawianem:P) przez parę dni. Bo dla niemających mnie na gg (albo dla tych, których ja nie mam na gg:P) – zdałem dziś to pieprzone kpa – no i trzeba to uczcić. Bo w końcu teraz tylko ostatnie przeszkoda została (za wyjątkiem pani z dziekanatu :P – ale u nas to zawsze była tylko formalność :D) – i rok wolny :D cudnie :)

m.

niedziela, maja 17, 2009

Ciężkie wyznanie o czwartej nad ranem

Właśnie się porzygałem... Tak, zero cenzury, porzygałem się. Puściłem pawia, na który składały się: bezsensowne teorie z zakresu postępowania sądowoadministracyjnego, kategoryzacje i podziały zaskarżalnych aktów administracyjnych sensu largo i sensu stricto, przesłanki wznowienia postępowania sądowoadministracyjnego i skutki braku zdolności procesowej skarżącego. Drugą stroną (dołem) pójdą (już wkrótce) przyczyny nieważności kwalifikowanych aktów administracyjnych, zasady doręczeń pism w postępowaniu sądowoadministracyjnym oraz jurysdykcyjnym oraz koszty postępowania.

Jedno, co sobie obiecuję, to – jak mawiają Hiszpany z Galicji – „nunca mais”, czyli nigdy więcej....

Poza tym żyję, choć z taki syfem – to co to za życie??? Wszyscy co chwilę gdzieś jeżdżą, wypoczywać, na wakacje, na wycieczki – a ja się z tym syfem muszę brandzlować :) Tak, jest mi z tym źle :PPP

Poza tym ("synek, powtarzasz się") – jak tylko skończę z tym magazynierowaniem – kupuję sobie djembe i będę się uczył grać. A co – w końcu trza się rozwijać kulturalnie! :)

m.

PS: dla tych, co nie wiedzą, co to djembe - poniżej rysunek poglądowy :PP

djembe

środa, maja 13, 2009

Zuzie gratuluję zdania prawa jazdy :)

m.