poniedziałek, czerwca 08, 2009

Reklama prawdę Ci powie...

Zdarza mi się czasem, że oglądam reklamy znalezione w internecie. I oczywiście nie chodzi o jakieś takie zwykłe reklamy na onecie – co to oglądam, bo mi na cały ekran włażą (swoją drogą, ciekawy temat na prawniczy artykuł :P), ale takie ukryte pod postacią linków. Najczęściej takie standardowe „reklamy google” – jak i u mnie na blogu się pojawiają (m.in. po prawej stronie i na dole strony).

No więc, wczoraj wieczorem odwiedzając znajomego bloga – wpadła mi w oczy reklama...

reklama proktologo - found by MJPS

nie dlatego, że mam problemy z własną dupą :P (żeby nie bylo - ja i moja dupa jestesmy OK) pewnie dlatego, że te reklamy dopasowują się zazwyczaj do treści strony. Czasami dramatycznie (np. strona o szalonych nastolatkach przy okazji newsów o pedofilu...) – ale jednak musi być jakiś trigger, żeby reklama na stronie się wyświetliła... no więc tu to dopasowanie to tak trochę - jak to się po mlodzieżowemu teraz mówi - "z dupy"... :P

no więc – wchodzę....

Warszawa - przychodnia proktologiczna
Strona nie jest zła... wygląda trochę, jakby Pan Doktor sam ją robił po nocach, ale nieważne... :) proponuję natomiast przejść sie do galerii... tam – absolutny LOL... Spójrzcie na zdjęcie pierwsze od góry... albo – co tam – w ramach cytatu – sam ja u Siebie zamieszczę :P

zdjęcie z rzeźni - i krawat jak pytong
sceneria rodem z jakiejść rzeźni – a już co najwyżej z obskurnego gabinetu weteryniarza... I teraz porównanie do niej Pana Doktora – wystrojony przecudnie, krawat to mu chyba sam stevie wonder wzorując się na Węźle Gordyjskim wiązał... no nic, tylko ściągać spodnie... :P

Wasz jak zawsze złośliwy i cyniczny :P

m.

PS: ciekawe, czy u mnie też się wyswietla już teraz reklama "proktologa z Warszawy"

niedziela, czerwca 07, 2009

Matematyka by Google :)

Niby wyszukiwarka najlepsza na swiecie, ale mają chyba jakis progrem z oprogramowaniem księgowo - rozliczeniowym...

jedno wielkie LOL by Google
no comment.

m.

PS: dla tych, co nie rozpoznają - obrazek to zestawienie przychodów z reklam na niniejszym blogu. Żeby wypłacili - potrzeba 100$ - a więc już niedługo :)

Na Sri Lance jest internet...

Na Sri Lance mają Internet
Czego najlepszym dowodem są dzisiejsze odwiedziny... LOL

m.


Tabliczka znamionowa

Nie mogę dzis zasnąć - więc zamieszczam to cudo znalezione w sieci - być może komus pomoże ta informacja w zrozumieniu kobiety

Tabliczka znamionowa kobiety
m.


sobota, czerwca 06, 2009

Czy wolisz być świnią???

Długo nic nie było, bo zapierdalam trochu ostatnio – ale żeby mnie było, że teren niniejszy to ziemia opuszczona – kilka ciekawostek – oczywiście znalezione w sieci (plus mój światły komentarz):

1. „95% osób uwierzy w każde zdanie, w którym są jakieś dane statystyczne”
Uwierzyliście??? :P

2. ”Hetyci karali śmiercią osoby, które uprawiały seks ze świnią, kozą albo psem. Jednakże stosunek z kobyłą albo mulicą był uznawany jedynie za nieczystość magiczną”
Bo kto by chciał z mulicą albo kobyłą.... nie to, co taki wesoły Reksio :D

3. ”Król Francji Ludwik XIV w ciągu calutkiego życia wziął aż dwie kąpiele. Według naszych obliczeń pod koniec żywota musiał śmierdzieć jak wyciąg z 250 kloszardów zmieszany ze zdechłymi rybami, zgniłymi jajami i gównami wszystkich zwierząt zamieszkujących trzecią planetę od Słońca”.
To wcale nie jest śmieszne, bo ja zaczynam zmierzać do tego rekordu :P Od nabycia swoich włości do dnia dzisiejszego, kąpiel (polegającą na zanurzeniu się w całości w wodzie) na włościach wziąłem również tylko dwa razy. Raz – 1 maja – przymusowo, w jeziorze, w wodzie mającej 13 stopni. Drugi – tydzień temu – również w jeziorze, żeby pokazać sobie, jakim jestem twardzielem. Tym razem – całkowicie z własnej potrzeby – i na dodatek ze skokiem na główkę :P

PS: tak na wszelki wypadek, żeby nie bylo - higienę zachowuję poprzez taplanie się w wieeeeeelkiej misce i grzaniu wody ze studni na gazie :P

4. Przedstawiciele gatunku Sus scrofa domestica (czyli świnie) przez budowę szyi nie mogą patrzeć w niebo. Mają za to półgodzinny orgazm, co w zupełności rekompensuje niemożność obserwowania obłoków.
Od tej pory, jeśli ktoś powie do mnie „Ty świnio”, nie obrażę się. Być może sprawi to, że u mnie też pół godziny się uda :PPP


m.

PS: i na koniec - wspomnienie Paryża :DDD

niedziela, maja 31, 2009

Web 2.0 i SaaS - nowości w prawie nowych technologii

Dla zainteresowanych - poniżej slajdy z mojej czwartkowej prezentacji z polsko-ukraińskiej konferencji poświęconej "Prawnym i ekonomicznym aspektom działalności spółek IT w Polsce i na Ukrainie".



Być może w niedalekiej przyszłości uda się też zamieścić video z mojej prezentacji - żebyście zobaczyli, jakiż to ze mnie profesjonalista :P

m.

PS: oczywiscie największą furorę wsród młodych ludzi zrobił slajd numer 4 :) nie ma to jak wzbudzić emocje na samym początku - jak niektórzy jeszcze słuchają :)

piątek, maja 29, 2009

Pan da 3...

Jako, że egzaminy na studiach są już za mną - pozwolę sobie na mały żarcik :)

Puss in Boots z indeksem w zębach
Urocze, ain't it?? :)

m.

Bezczelność ludzka nie zna granic...

Polecam ogłoszenie dotyczące sprzedaży "lokalu" - bo mieszkaniem na pewno tego nie można nazwać. Co więcej - sprzedający bezczelnie dał tam cenę 12.500 PLN za metr. Absolutny szczyt chamstwa najwyższej postaci :P

m.

czwartek, maja 28, 2009

Fajnie czasem powspominać :)

Potrzebowałem dzisiaj znaleźć cos na szybko na blogu. Zamieściłem kiedyś link - i teraz potrzebowałem go odszukać pamiętając jedynie, że było to mniej więcej w zeszłym roku po egzaminach. I tak ot sobie zacząłem szukać manualnie – czyli czytałem wyrywkowo posty, w których ten link mógł się znajdować. Powiem Wam całkowicie nieskromnie :P (skromność w obecnych czasach jest wadą, a nie zaletą), że naprawdę dobrze mi się to wszystko czytało raz jeszcze. Co więcej – przyznam się, że wielu wpisów zupełnie nie pamiętałem (znaczy się, były prawdziwe, bo oszustwa człowiek zawsze pamięta :P

Przy okazji tego poczytywania mogłem sobie przypomnieć – „oooo - to pisałem w pociągu do KRK z browarkiem w ręce”, „to w trakcie jakiegoś wypadu negocjacyjnego”, „ale tu byków narobiłem – po godzinie publikacji widać, że po pijaku pisane” etc.

Fajnie tak czasem cofnąć się w czasie i powspominać :)

m.

wtorek, maja 26, 2009

Samotność to taka straszna trwoga.......

....dobiega mnie jakaś muzyka.
Nie, to tylko w mej głowie szum.
Siedzę, tonę i tonę we łzach,
bo jest mi smutno, bo jestem sam
Dławi mnie strach...

(list do)
m.